Małe prace, takie jak powieszenie obrazu lub lampy, montaż łóżka, czy drobne naprawy remontowe wykonujemy raczej samodzielnie. Zatrudnienie firmy budowlanej lub remontowej zostawiamy na większe i bardziej uciążliwe prace. To dobry pomysł, by skorzystać z fachowych usług specjalistów z dziedziny budownictwa i wykańczania wnętrz, niż samodzielnie zabierać się za generalne remonty mieszkań i domów. Gdy już planujemy większe remonty zaczynamy zastanawiać się, czy kilka tygodni urlopu będzie nam wystarczyło na wykonanie wszystkich koniecznych do zrobienia zadań.

Nie oszukujmy się. Lepiej jest skorzystać z przysługującego urlopu i wybrać się na wakacje z rodziną, zatrudnić fachową ekipę remontową i mieć kłopot z głowy. Dlaczego? Bo samodzielny remont najczęściej przekształca się w walkę z ciągłym zmęczeniem, wyrabianie wielu godzin po zwykłej dniówce w pracy i ogromną uciążliwością dla wszystkich domowników. Bardzo często przeciąga się i przeciąga, a końca nie widać.

Firma remontowa jest w stanie wykonać dla nas wszystkie prace, bez konieczności naszej jakiejkolwiek ingerencji. Na czas, w szybkim terminie i bez zbędnego długotrwałego psychicznego obciążenia dla rodziny, małżonka i dzieci. Zdecydowanie lepiej jest zapłacić kwotę należną za remont pokoju czy całego domu i być pewnym, że wykonane prace będą zrobione jakościowo, że wszystko się zaraz nie rozpadnie i że będziemy mieli remonty z głowy na kilka kolejnych lat.

Szczególnie wtedy, gdy pracujemy w innej branży, gdy wykonujemy zupełnie inne zadania, ale i gdy nigdy nie mieliśmy styczności z pracą remontową. Gdy nie mamy wystarczających umiejętności, by wykorzystać właściwie i starannie materiał i dobrze wykonać te remontowe zadania.

Nie opłaca się zatrudniać ekipy do wymiany żarówki, do powieszenia obrazu czy zdjęcia. Opłaca się za to, i to bardzo, wynająć fachowców do większych prac, do których sami nie mamy chęci, kwalifikacji i czasu. Jest to oczywiście obciążenie finansowe, ale takie obciążenie, które pozwoli nam dobrze wykorzystać czas wolny, czas dla rodziny i na dodatkowe zajęcia, czas na pasje i na dzieci, a może i kilka dodatkowych nadgodzin w ulubionej pracy marzeń, którą dopiero co rozpoczęliśmy u nowego szefa.

Czasem wydaje nam się, że do położenia glazury wystarczą dwie zdrowe ręce, że do pomalowania ścian chęci, a do położenia paneli sprzęt. Te rzeczy są tak proste tylko wtedy, gdy patrzymy, jak wykonują je specjaliści, gdy oglądamy filmiki w sieci i czytamy teksty typu: “zrób to sam”.

Nie każdy dysponuje przecież takimi umiejętnościami, nie każdy nadaje się do pracy manualnej, nie każdy z nas jest w stanie utrzymać poziom i pion stawianej budowli. Trzeba do tego praktyki, zdolności i umiejętności. Do tego, by nie musieć uczyć się na własnych błędach kładąc dla siebie kafelki z ciągłą koniecznością dokupowania nowej i nowej partii po wyrzuceniu tych, które dopiero co zniszczyliśmy.

Aloes zwyczajny to roślina, której liście zawierają bogaty w składniki odżywcze miąższ. Wiele naturalnych kosmetyków zawiera w swoim składzie właśnie aloes. Ma on korzystny wpływ na naszą skórę, włosy i paznokcie. Aloes możemy także spożywać w postaci miąższu z liści lub soku, który możemy kupić w sklepie.

Jakie właściwości ma aloes zwyczajny?

Aloes zawiera w swoim składzie kilkadziesiąt składników aktywnych. Miąższ składa się w 99% z wody, dlatego dobrze sprawdzi się do nawilżania przesuszonej skóry. Aloes możemy stosować na całe ciało, świetnie sprawdza się w leczeniu drobnych ran (przetestowaliśmy na zaczerwienione miejsca po trądziku). Wystarczy uciąć liść, przeciąć go na pół i łyżeczką wydrążyć miąższ. Następnie nakładamy żel na całe ciało bądź w miejsca, które potrzebują szczególnego nawilżenia.

Aloes ma działanie bakteriobójcze, przeciwbólowe, przeciwgrzybicze, przeciwzapalne, oczyszczające i nawilżające. Ze względu na te właściwości aloes świetnie sprawdzi się też jako element wyposażenia domowej apteczni. Miąż liści jest wykorzystywany w leczeniu problemów skórnych różnego pochodzenia, oparzeń i ran. Dobrze sprawdzi się również na swędzenie po ukąszeniach owadów.

Aloes możemy także spożywać. Tutaj mamy do wyboru dwie opcje. Możemy jeść miąższ ze świeżo ściętych liści z własnej uprawy, a także można kupić sok aloesowy. Najlepiej wybrać ten ekologiczny, gdyż wtedy mamy pewność, że w uprawie aloesu nie były stosowane szkodliwe nawozy.

Spożywanie aloesu wpływa pozytywnie na układ pokarmowy, zmniejsza objawy alergii, a także jest pomocny w odchudzaniu.

Do użytku zewnętrznego i do spożycia najlepiej nadają się liście, które mają przynajmniej 3 lata.

Jak widać aloes daje nam wiele korzyści, dlatego warto mieć tą roślinę w swoim domu. Wtedy mamy pewność, że jest to w stu procentach ekologiczna uprawa.

Jak hodować aloes w domu?

Aloes należy do sukulentów, w domowej uprawie najczęściej wybieramy dwie odmiany, a są to aloes zwyczajny i drzewiasty. Pierwszy z nich rozrasta się na boki, tworząc rozetę z dużych i grubych liści. Z kolej w drugim przypadku liście są mniejsze, jednak łodyga szybko rośnie w górę wypuszczając przy tym wiele liści, i młodych sadzonek.

Hodowla aloesu w domu jest stosunkowo prosta. Doniczka powinna być ustawiona w jasnym miejscu, najlepiej od strony południowej. Podłoże powinno być dobrze przepuszczalne. Są to rośliny, które magazynują wodę w korzeniach i liściach. Sukulenty zdecydowanie lepiej znoszą lekkie przesuszenie podłoża niż nadmierne przelanie. Stojąca w doniczce woda prowadzi do gnicia korzeni, co jest zabójcze dla aloesu.

W sklepach znaleźć możemy gotowe podłoże do kaktusów, które dobrze sprawdzi się w przypadku uprawy aloesu. Na dnie doniczki możemy dodatkowo umieścić keramzyt, który ułatwi odpływ wody. Aloes podlewamy średnio raz na dwa tygodnie.

Kiedy zauważymy wystające z doniczki korzenie, to powinniśmy przesadzić roślinę do większej. Aloesy możemy nawozić specjalnymi preparatami do kaktusów. Jeśli jednak chcemy prowadzić ekologiczna hodowlę, to możemy stosować biohumus.

Aloesy możemy w prosty sposób rozmnażać. Rośliny te co jakiś czas wypuszczają sadzonki z korzeni. Kiedy sadzonka osiągnie 10-15 cm, możemy ją przesadzić do osobnej doniczki. W przypadku aloesu drzewiastego sadzonki wyrastają z uschniętych części łodygi. sadzonkę tą delikatnie odrywamy i wsadzamy do szklanki z wodą kiedy wypuści korzenie wsadzamy ją do ziemi. W ten sposób będziemy wykorzystywać kilkuletnie rośliny, a w międzyczasie będziemy hodować nowe.

Remont domu w przypadku bibliofila jest wyzwaniem – trzeba gdzieś pomieścić wszystkie książki, które są już przeczytane i te w kolejce do czytania. Jak zaprojektować półki? Gdzie schować książki, jak to zrobić, by się nie kurzyły? Kilka porad i propozycji, którymi można się zainspirować.

Książki na widoku – biblioteczka naścienna

Ten pomysł jest najprostszy – projektujemy biblioteczkę na wymiar lub kupujemy gotowca. Tak robi większość osób i ma ten pomysł tyle zalet, co i wad. Najważniejszą zaletą jest prostota, a największą wadą – prostota. Przyjęło się, że bibliofile mają dużą wyobraźnię, a półki na książki nie mogą być banalne. Można to osiągnąć, jeśli zdecydujemy się na szafkę na wymiar. Dzięki temu możemy liczyć na niebanalność, ale też na to, że pomieszczą się wszystkie niewymiarowe, kolekcjonerskie pozycje!

Książki na widoku – półki

Półka na książki ma ogromną zaletę – nie ma ograniczonej przestrzeni, a to oznacza, że można na niej ustawić książki o każdym rozmiarze. Niestety w tym przypadku trzeba pomyśleć o bocznych blokadach, by książki się nie przewracały. Oczywiście, można też ustawiać je w poziomie – jedna na drugiej. Niestety przy większej ilości pozycji, tę najniżej umieszczoną ciężko wyciągnąć…

Książki schowane – szuflada

Wydaje się, że szuflada nie jest najlepszym miejscem na trzymanie książek. To nieprawda! Często jest tak, że kupujemy serie lub kolekcje, a książki mają podobne rozmiary. Można je umieścić w szufladach grzbietem do góry i osiągnąć niezwykły efekt porządku. To, co zazwyczaj jest w pionie przenosimy do poziomu. Przeglądanie książek staje się proste, a dodatkowo nic się nie kurzy!

Książki schowane – witrynka

Choć zazwyczaj w witrynkach trzymamy ładne filiżanki i zestawy naczyń, godną przemyślenia opcją jest schowanie do niej książek. Kurzą się znacznie mniej, a wszystko jest pięknie widoczne. Bardzo dobry sposób na zachowanie w domu czystości i porządku w książkach. Niestety witrynki zajmują dużo miejsca i jako mebel do sypialni niekoniecznie dobrze się sprawdzą.

Wiele osób uważa, że drewno w łazience nie sprawdzi się najlepiej, nie tylko pod względem estetycznym, ale przede wszystkim praktycznym. Choć takie myślenie nie jest tak do końca bezpodstawne, to jednak dobrze dobrane i odpowiednio skomponowane drewno może nadać pomieszczeniu jakim jest łazienka nie tylko przytulnego charakteru, ale również doskonale sprawdzać się w codziennym użytkowaniu łazienki.

Drewno w łazience – czy to na pewno dobre rozwiązanie?

Istnieje dość szeroka grupa stosowania elementów drewnianych w łazienkach. Jednak jakby się nad tym głębiej zastanowić, to wiele elementów w statkach, oknach, drzwiach czy fasadach domów również wykonane są z drewna (wysokiej jakości i odpowiednio zaimpregnowanego), a ich narażenie na działanie wilgoci jest zdecydowanie większe niż w przypadku łazienek. Może zatem stosowanie drewna w łazience jest dobrym pomysłem? Oczywiście, że tak, pod warunkiem, że wybrane zostanie odpowiednie do tego celu drewno, a przy tym zostanie właściwie zabezpieczone – dzięki temu drewniane elementy w łazience z powodzeniem będą funkcjonowały przez długie lata.

Wiele osób uważa także, że zastosowanie drewna w łazience jest rozwiązaniem niehigienicznym. To błędna teza poniekąd wynikająca z niewiedzy. W efekcie licznych badan naukowych udowodnione zostało, że na świecie znajduje się wiele gatunków drzew wykazujących mniej lub bardziej silne działanie antybakteryjne. Do łazienki najlepiej będą pasowały takie gatunki jak sosna, jodła czy modrzew. W takim przypadku bakterie nie tylko nie mają warunków do rozwoju na powierzchni drewna, ale również i w jego wnętrzu. Zatem jeśli chodzi o higienę stosowania drewno jest jak najlepszym wyborem do specyficznych pomieszczeń jakimi są łazienki.

Pleśń, nieestetyczna i szkodliwa. Tego także obawia się wiele osób zastanawiających się nad tym, czy warto w wilgotnym pomieszczeniu umieszczać elementy drewniane. Jaka jest prawda? Otóż podobnie jak z bakteriami, tak i w przypadku pleśni istnieje wiele gatunków drzewa, które są wysoce odporne na działanie tego czynnika. Podobnie sytuacja ma się w kuchni, w której z racji gotowania często gości para wodna. W tym przypadku bardzo powszechnie stosowane są drewniane meble, jednak w tym przypadku nikt nie ma obaw co do pojawienia się na ich powierzchni pleśni.

W przypadku stosowania drewna w łazience wiele osób kieruje się przede wszystkim stereotypami, nie kierując się zdaniem specjalistów, popartym szeroką i wiarygodną wiedzą. W tym przypadku wystarczy zastosować odpowiedni gatunek drewna o właściwej charakterystyce, odpowiednio go zaimpregnować, by móc cieszyć się estetycznym wyglądem łazienki, a przy tym nie obawiać się o rozwój bakterii, grzybów czy pleśni.

Drewno w łazience – ważna odpowiednia pielęgnacja

Drewno, czy to w formie posadzki czy mebli może być bez przeszkód stosowane w łazience. Dzięki temu zyska ona znacząco na przytulności oraz ogólnym efekcie wizualnym. Jednak by móc cieszyć się jak najdłużej drewnianymi elementami w łazience bezwzględnie należy je odpowiednio zabezpieczyć oraz właściwe o nie dbać. Jak to zrobić?

Jeśli chodzi o posadzki, to deski nie powinny być olejowane – w tym przypadku lakierowanie będzie zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Warto wykonywać to powoli i bardzo starannie, aby nie było ryzyka, że nawet przez niewielką szczelinę do drewna przeniknie woda.

Lakierowanie drewnianej posadzki w łazience najlepiej wykonywać stosując niezbyt tani, choć niezwykle skuteczny lakier stosowany przy łodziach. Należy pamiętać o tym, że lakierować można jedynie górną powierzchnię i boki, bowiem dla zachowania funkcjonalności drewno musi mieć możliwość oddychania.

Jaki gatunek drewna wybrać do łazienki?

Drewno położone na podłodze czy na ścianach daje niezwykle przyjemne uczucie ciepła, dlatego też to bardzo dobra alternatywa dla klasycznych kafelków dla wszystkich tych, którym zależy na uzyskaniu bardzo przytulnej i ciepłej łazienki. Co ciekawe, na rynku znaleźć można nie tylko liczne drewniane meble do łazienki, ale również coraz częściej spotkać można umywalki czy kabiny prysznicowe wykonane z tego materiału. Poza odpowiednią pielęgnacją ważny jest także dobry wybór drewna do łazienki. W takim przypadku warto zrezygnować z odmian iglastych, które niespecjalnie dobrze będą znosiły dość dużą wilgoć. Niezbyt dobrym wyborem będą także egzotyczne gatunki takie jak merbau czy jatoba, które posiadają mocny czerwony barwnik. Jakie zatem gatunki najlepiej sprawdzą w łazience? W takim przypadku najlepiej stawiać na:

  • klon kanadyjski,
  • buk,
  • daglezje,
  • olchę,
  • czereśnię.
  • orzech włoski,
  • brzozę fińską,
  • brzozę kanadyjską,
  • teczynę,
  • wenge,
  • wiąz.

Każda chciałby tworzyć przyjazny i przytulny dom, do którego cała rodzina chętnie wraca. Niestety utrzymanie takiego stanu wymaga wykonywania wielu czynności, które pochłaniają mnóstwo czasu. Celem każdego domownika powinno więc być zorganizowanie się w taki sposób, aby był czas na pracę zawodową, zadbanie o dom ale też i czas na odpoczynek oraz przyjemności.

Twórz jadłospisy tygodniowe

Tygodniowy jadłospis dla całej rodziny to bardzo dobry sposób na lepszą organizację czasu. Wystarczy zrobić sobie tabelkę z podziałem na dni a w niej pięć wierszy, gdzie każdy będzie przeznaczony na osobny posiłek.

Jadłospis tworzymy oczywiście z uwzględnieniem potraw jakie lubią członkowie rodziny. Jednocześnie warto starać się robić to tak, aby jeden produkt był bazą co najmniej dwóch posiłków. Można przykładowo przygotować większą ilość sosu pomidorowego i jednego dnia podać go z grillowaną piersią a drugiego jako spaghetti bolognese. Podobnie można zrobić z kapustą kiszoną. Jednego dnia wystąpi ona w formie zupy, drugiego jako farsz do krokietów a trzeciego będzie elementem surówki. W ten sposób oszczędzamy czas spędzony w kuchni i ekonomicznie wydajemy pieniądze.

Pamiętajmy, że raz stworzone jadłospisy będziemy mogli powtarzać co kilka tygodni w przyszłości. Część osób jest przeciwna jadłospisom, bo bardzo zależy im na tym, aby danego dnia jeść to, na co mają ochotę. Jest jednak na to prosty sposób: dania zapisane na przykład na wtorek mogą być zjedzone w inny dzień a więc posiłki można przesuwać i zamieniać.

Każdy, kto chociaż raz stworzy tygodniowy jadłospis z pewnością doceni to rozwiązanie. Co prawda na początku tygodnia trzeba poświęcić chwilę na obmyślenie przepisów jednak później jest już znacznie łatwiej. Robimy jedne duże zakupy, nic się nie marnuje a w tygodniu nie musimy już kombinować co tu ugotować.

Zakupy

Zakupy do domu zajmują bardzo dużo czasu ale i tutaj zorganizowana pani domu jest w stanie sobie dobrze poradzić. Przede wszystkim robimy je z listą. Jeśli wybieramy się do konkretnego marketu to listę sporządzamy według kolejności ustawienia półek, żeby po nic się nie wracać.

Gdy akurat jest promocja na produkt o długim czasie przydatności albo na artykuły kosmetyczne i chemiczne to warto z niej skorzystać, nawet jeśli mamy jeszcze trochę oleju czy płynu do prania. Później gdy będziemy potrzebować “na już” danego artykułu niepotrzebnie tracimy czas na szukanie promocji a najczęściej musimy przepłacić.

Zakupy w większych sklepach sieciowych zajmują sporo czasu, dlatego warto się tam wybierać tylko przy większym zaopatrzeniu. Na co dzień jeśli potrzebujemy dokupić coś na świeżo czyli pieczywo albo warzywa robimy to w pobliskim sklepie lub na bazarze.

Bardzo dobrym sposobem jest też robienie zakupów spożywczych przez Internet. Możemy zająć się tym w dowolnym momencie, na przykład wieczorem i jednocześnie będziemy zwolnieni z całej logistyki, która polega na dojechaniu do marketu, znalezieniu miejsca parkingowego, poświęceniu czasu na zakupy, zapakowaniu ich, dowiezieniu, wniesieniu na górę.

Regularne porządki

Porządki to zmora wielu pań domu. Niestety sprzątanie jest czynnością syzyfową, którą trzeba powtarzać co jakiś czas. Wiele kobiet ma na tym polu zaległości, bo nie są systematyczne. Tymczasem wystarczy stworzyć sobie harmonogram sprzątania i każdego dnia poświęcić kilka minut na takie czynności. Harmonogram dobrze jest podzielić na pomieszczenia a same czynności pogrupować na te wykonywane często i sezonowo.

Wszystkiego nie ogarniesz samemu

Każdy z domowników musi zdać sobie sprawę z tego, że jedna osoba nie utrzyma domu w porządku. Do dbania o dom należy włączyć całą rodzinę. Dotyczy to także dzieci, które mogą mieć przydzielone obowiązki adekwatne do swojego wieku. Ponadto jest wiele zadań domowych, które odpłatnie można zlecać na zewnątrz i w ostatecznym rozrachunku jest to opłacalne.

Raz na jakiś czas można zamówić ekipę sprzątającą. Zamiast samodzielnie prać i prasować koszule można je oddawać do pobliskiej pralni. Dobrym sposobem na zyskania czasu dla zapracowanej rodziny jest także korzystanie z gotowych posiłków. Można zamówić zestaw obiadowy albo pizzę na obiad lub zdecydować się na codzienne zamawiane żywienia w postaci cateringu dietetycznego.

Gdy nadchodzi wiosna i wszystko budzi się do życia, dni robią się coraz dłuższe a temperatury wyższe przychodzi również czas na to, co w sezonowej kuchni najpyszniejsze – czyli nowalijki. Młode warzywa, które ukazują się po raz pierwszy w danym roku są bogate w witaminy i substancje odżywcze ale przede wszystkim stanowią bogactwo kolorów, smaków i aromatu.

Nowalijki znajdują szerokie zastosowanie w kuchni i możemy przyrządzić z nich wiele pysznych potraw dla całej rodziny. Do nowalijek zaliczamy warzywa takie jak sałata, pomidory, rzodkiewki, ogórki, marchewkę, szczypiorek czy cebulę dymkę. Należą do nich także młode buraczki wraz z liśćmi i korzeniem czyli tak zwaną botwiną.

Botwinę z powodzeniem wykorzystamy do sałatek, chłodników i barszczu. Jest ona również głównym składnikiem zupy mającej taką samą nazwę. Botwinka to prawdziwa gwiazda wśród nowalijek i możemy ugotować ją sezonowo, właśnie wiosną. To zupa, którą docenią wszyscy miłośnicy zdrowej i smacznej kuchni.

Składniki i przepis

Do przygotowania tej zupy będziemy potrzebować:

  • trzech pęczków młodej botwinki,
  • trzech młodych marchewek,
  • czterech ziemniaczków,
  • litr bulionu warzywnego,
  • czterech ugotowanych na twardo jajek,
  • mały pęczek koperku,
  • dwóch łyżek masła klarowanego,
  • czterech łyżek śmietanki 30%,
  • łyżeczkę mąki pszennej,
  • trzech łyżek soku z cytryny,
  • pół łyżeczki soli,
  • płaską łyżeczkę cukru,
  • ćwierć płaskiej łyżeczki pieprzu.

Botwinkę, marchewkę, ziemniaki i koperek myjemy i płuczemy pod bieżącą wodą. Marchewki i ziemniaki obieramy a także kroimy (marchewki w cienkie plasterki, ziemniaki w kostkę). W garnku rozgrzewamy dwie łyżki masła klarowanego a następnie wrzucamy warzywa i podsmażamy przez dziesięć minut bez pokrywki.

Łodygi i liście botwinki siekamy, buraczki obieramy i kroimy w ćwiartki.

Poszatkowaną botwinkę i buraczki wrzucamy do garnka z gotującymi się warzywami, wlewamy doń litr bulionu. Całość mieszamy. Garnek przykrywamy pokrywką i gotujemy na małej mocy przez dwadzieścia minut.

Po upływie czasu dodajemy poszatkowany koperek, trzy łyżki soku z cytryny i pozostałe przyprawy (pół łyżeczki soli, płaską łyżeczkę cukru, ćwierć płaskiej łyżeczki pieprzu). Zupę mieszamy i zagotowujemy.

Cztery łyżki śmietanki mieszamy wraz z łyżeczką mąki pszennej. Otrzymaną mieszankę wlewamy do zupy najlepiej przez małe sitko.
Zupę podajemy z połówkami jajek ugotowanych na twardo.

Smacznego!

Przebojem noże ceramiczne podbiły polskie kuchnie. Mają wiele zalet. Są lekkie, estetyczne i niesamowicie ostre. Jednak niewłaściwie traktowane mogą szybko stracić swoje doskonałe właściwości, a nawet ulec całkowitemu zniszczeniu. O czym trzeba pamiętać, aby nóż ceramiczny służył długo i bezproblemowo?

Używaj ostrożnie

Nóż ceramiczny jest niezwykle twardy, ale (niestety) dość kruchy. Oczywiście to solidne narzędzie, ale jego niska elastyczność powoduje, że gdy nóż taki nieopatrznie upuścimy na podłogę, dość łatwo może się połamać. Nóż takie nie nadaje się już wówczas do naprawy.

Uważaj na twarde przedmioty i produkty

W większość produktów spożywczych nóż ceramiczny wchodzi jak w masło. Niestety, gdy spróbujemy go użyć do pokrojenia czegoś twardszego, możemy go dość szybko stępić, a w skrajnych przypadkach nawet wyszczerbić. Dlatego nożem ceramicznym nie kroimy produktów zmrożonych, a już na pewno nie kroimy mrożonego mięsa. Możemy zapomnieć też o otwieraniu nim puszek. Szkoda noża.

Odpowiednia deska do krojenia

Modne i eleganckie deski szklane niestety w przypadku noża ceramicznego muszą pójść w odstawkę. Polecane są zwykłe drewniane deski, ewentualnie deski plastikowe. Na nich nóż będzie się tępił bardzo powoli i posłuży długo.

Myj ręcnzie

Choć zmywarka to bardzo wygodne rozwiązanie, to nie jest to najlepszy wybór, aby wymyć nóż ceramiczny. Wysoka temperatura, długie przebywanie w wodzie i detergenty nie wpływają dobrze na żywotność noża. Również z uwagi na jego stosunkowo dużą kruchość lepiej darować sobie zmywarkę. Nóż ceramiczny czyścimy miękką ścierką lub gąbką, nigdy druciakiem. Nóż czyścimy też zaraz po użyciu. Przechowywanie brudnego noża również mu nie służy. Na szczęście noże ceramiczne należą do niezwykle łatwych w czyszczeniu.

Kontroluj ostrość

Noże ceramiczne wprost słyną ze swej ostrości. Jak każdy nóż z czasem jednak się tępią. Przy prawidłowym użytkowaniu jest to proces bardzo powolny, ale nieunikniony. Pilnujmy, by nie doprowadzić do całkowitego stępienia ostrza. Gdy zauważamy pierwsze oznaki tępienia, lepiej od razu naostrzyć taki nóż. Niestety, zwykła ostrzałka do noży tu nie wystarczy. Noże ceramiczne ostrzymy wyłącznie kamieniami diamentowymi.


Choć dbanie o nóż ceramiczny może wydawać się trudne, dość szybko wyrabiamy sobie właściwe nawyki. Odpowiednio traktowany nóż ceramiczny odwdzięcza się trwałością i niezwykłą ostrością.

Każda osoba zasługuje na odrobinę prywatności, a ta zasada nie omija też najmłodszych. Jeśli naszym dzieciom przysługuje osobny pokój, spokojnie możemy powiedzieć, że jest to ich własna przestrzeń, chociaż formalnie cały dom lub mieszkanie należą do nas. Ważne jest więc, aby dziecko czuło, że to jedno pomieszczenie jest w pełni jego i nie tylko może czuć się w nim odosobnione, ale także komfortowo.

Dziecko też czasem potrzebuje samotności

Dorośli ludzie często są zmęczeni natłokiem myśli, zadań czy hałaśliwym tłumem. Nawet introwertycy potrzebują czasem przerwy od ciągłych spotkań ze znajomymi. Ciężko się więc dziwić, że znacznie wrażliwsze od nas dzieci też nie chcą cały czas być narażone na społeczne czy zewnętrzne czynniki.

Ich własny pokój powinien być dla nich miejscem, w którym mogą odciąć się od otaczającego je świata i spokojnie zanurzyć się w swoich myślach. Nie powinniśmy mu wtedy przeszkadzać albo nasiekać, żeby zamiast ze sobą, porozmawiał z nami i się przez nami otworzył. Dziecko też ma prawo do posiadania sekretów, których nikomu nie chce zdradzać.

Czy pokój może być narzędziem w rękach dziecka?

Takie pytanie pojawia się w głowach wielu rodziców w okresie buntu u nastolatka. To naturalny proces towarzyszący dorastaniu i większość dzieci prędzej czy później musi go przejść. Większość z nich nie będzie buntowała się przeciwko władzy, ale czemuś znacznie bliższemu i potencjalnie łatwiejszemu do zwalczenia, czyli przeciwko rodzicom. Wtedy pokój często staje się twierdzą nastolatka, do której usilnie broni dostępu. Często będzie on wykorzystywany, żeby zdenerwować albo podburzyć rodziców. Niestety jedyną receptą na zbuntowanego nastolatka często jest tylko czekanie i walka werbalna z najbardziej absurdalnymi zachowaniami, które stara się uskuteczniać.

Rodzic nie powinien ingerować w pokój dziecka

Nie oznacza to, że nie możemy od czasu do czasu zwrócić dziecku uwagi na bałagan, jaki sobie w pokoju wyhodował. Jednak ważne jest wytworzenie w dziecku poczucia, że nie chcemy ingerować w przekazaną mu przez nas przestrzeń. Nie powinniśmy przeszukiwać mu szafek ani samodzielnie w nim sprzątać, nie powinniśmy też wchodzić do niego podczas nieobecności dziecka, chyba że wcześniej ustalimy warunki takich „wtargnięć”. Tak samo jak chcemy, by dziecko szanowało naszą przestrzeń, tak samo uszanujmy jego mały teren. Ma prawo do swoich sekretów i prywatności, a to, że jesteśmy jego rodzicami, nie zezwala nam na dostęp do jego osobistej przestrzeni.

Ogród w cieniu to wielka zaleta w upalne lato staje się on najlepszą kryjówką, ale na tym plusy się nie kończą! Pojawia się natomiast najważniejsze pytanie, jakie rośliny do cienia?

Paprocie

Pierwsza, która przychodzi na myśl to paproć i bardzo dobrze, bo doskonale się sprawdza. Te, które przyjmą się, bardzo szybko się rozrastają. Dlatego warto je trzymać w doniczkach lub ogrodzone, aby nie wchodziły tam, gdzie ich nie chcemy.

Paprocie bardzo lubią wodę, więc trzeba pamiętać o regularnym podlewaniu, aby nie uschły.

Bukszpan

Obraz Alexandra A life without animals is not worth living z Pixabay

Następny jest bukszpan, jest bardzo wytrzymały i wręcz uwielbia cień. Łatwo go przyciąć i formować, dzięki temu rośnie bardziej gęsty i się wzmacnia. Może wytrzymać sporo bez wody, ale najlepiej go regularnie podlewać wodą zmieszaną z uniwersalną odżywką.

Juka ogrodowa

Warto wspomnieć o juce ogrodowej, ma przepiękne liście w kształcie szabli, dobrze rośnie w cieniu, ale żeby zakwitła potrzebuje półcienia. Regularne podlewanie nie jest potrzebne, ale należy ucinać uschnięte liście. Irysy, pięknie wyglądają w grupach, bardzo lubią półcienie. Kwitną tylko wiosną, ale same ich liście doskonale zdobią. Potrzebują nawozu i regularnego podlewania.

Komarzyca

Kolejna jest komarzyca, idealnie sprawdzi się do cienia przed domem. Pięknie pachnie i zjawiskowo wygląda, szczególnie umieszczona w korytku przy balustradzie. Zalecane jest regularne podlewanie, aczkolwiek przeżyje, jeśli się parę razy o wodzie zapomni.

Rudbekia

Przepiękne żółte kwiaty rudbekii rozjaśnią każdy ogród. Potrzebuje ona niewiele słońca, żeby cudownie kwitnąć, rośnie na niemal każdej glebie, nawet tych ubogich. Zdecydowanie najlepszym rodzajem bluszczu jest bluszcz Herberta. Jego liście mają przepiękny ciemnozielony kolor, a do tego jest to roślina zimozielona, czyli taka, która zachowuje liście nawet zimą. Łatwo go rozmnożyć, wystarczy odciąć końcówkę i posadzić w nowym miejscu. Doskonale wspina się po drzewach murkach i płotach.

Hosty

Inaczej funkie doskonale sprawdzą się w zacienionym ogrodzie. Ich niezwykłe liście, długowieczność i bardzo małe wymagania to to, co skradło serca wielu posiadaczy ogrodów. Najlepiej będą rosły na żyznej lekko wilgotnej glebie w miejscach zacienionych i chłodnych. Idealnie sprawdzą się pod koronami rozłożystych drzew.

Dicentra

Czyli serduszka to okazała roślina obsypana przepięknymi serduszkami. Jest niezwykle delikatna, nie lubi silnego słońca, doskonale sprawdza się w półcieniu i może żyć nawet kilkadziesiąt lat! Wiosną można zastosować nawóz bogaty w fosfor, co pozytywnie wpłynie na jej kwitnienie. Najlepiej w zacienionych ogrodach sprawdzi się odmiana w postaci dużego krzewu.


Tworzenie ogrodu to wielka przygoda, nawet w cieniu pośród drzew, lub w miejscach zacienionych budynkami da się stworzyć wspaniałe miejsce.

Dynia i jej właściwości zdrowotne.

Dynia jest tym warzywem, które poza smakiem posiada też mnóstwo składników odżywczych są to betakaroten, który chroni organizm przed działaniem wolnych rodników. Potas i kwas foliowy, a w pestkach dużo cynku oraz lecytyny które nie tylko korzystnie wpływają na pracę mózgu, ale także przyczyniają się do zwiększenia przemiany materii.
Z pestek dyni można przygotować olej, który poza witaminami i składnikami odżywczymi zawiera też fitosterole czyli substancję, która obniża poziom cholesterolu.

Dynia a odchudzanie

Warzywo to w bardzo małych ilościach dostarcza sól oraz sód. Jest mało kaloryczne i lekkostrawne. W 90% składa się z wody oraz zawiera w niewielkich ilościach tłuszcze i białka. Wspomaga ona także proces odchudzania. Czyli osoby mające problem z nadwagą powinny nie uwzględnić w swojej diecie. W 100 gramach surowego warzywa mamy zaledwie 26 kcal.

Najlepsze dania z dyni.

Pieczona dynia i puree

Dynie kroimy na mniejsze kawałki, usuwamy pestki oraz rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Kawałki dyni układamy na blaszce skórką do dołu. Następnie wstawiamy ją do piekarnika i pieczemy przez około 35 min.
Po 35 min wyciągamy ją z piekarnika i czekamy jak całkowicie ostygnie.
Wyciągamy ze skórki miąższ i miksujemy go blenderem na gładkie puree.
Puree możemy wykorzystać do deseru lub jedzenia, gdzie w przepisie mamy podaną jej ilość dlatego nadmiar puree możemy zamrozić lub wsadzić do lodówki na kilka dni.

Zupa krem z dyni

Składniki

  • dynia 1,5kg
  • mleko kokosowe 200ml
  • bulion warzywny 200ml
  • śmietana 200ml
  • 4 ząbki czosnku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • natka pietruszki
  • pestki dyni
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania

Dynię obieramy i kroimy w kostkę. Następnie wrzucamy ją do garnka dolewamy mleko kokosowe i dodajemy bulion. Gotujemy przez około 20 min. Dorzucamy rozdrobniony czosnek i gotujemy jeszcze przez 5 min. kiedy dynia zrobi się miękka miksujemy całość za pomocą blendera. Teraz wystarczy dodać śmietanę i doprawić.

Dyniowe muffiny

  • Składniki:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • ¾ szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżki ciemnego kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • garść groszków czekoladowych
  • 2 jajka
  • szklanka puree z dyni
  • ¼ szklanki oleju np. rzepakowego

Sposób przygotowania

Przygotowujemy dwie miski. W jednej mieszamy mąkę, cukier kakao, groszek czekoladowy oraz proszek do pieczenia, a w drugiej jajka, puree z dyni i olej. Zawartość pierwszej i drugiej miski mieszamy ze do uzyskania gładkiej masy.
Powstałą masę przekładamy do foremek i pieczemy w 180 stopniach przez 25 min.

Sałatka dyniowa

Składniki

  • 70 dkg dyni
  • liście szpinaku
  • 4 pomidory suszone
  • ½ opakowania sera feta
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • ocet balsamiczny
  • miód
  • pieprz i sól
  • pestki dyni

Sposób przygotowania

Dynię obieramy i kroimy w kostkę. Następnie pieczemy ją w 180 stopniach przez 30 min.
Płuczemy rukolę oraz pomidory kroimy w paski. Po czym ser feta rozkruszamy. Przygotowujemy dressing z oliwy, octu balsamicznego i odrobiny miodu. Mieszamy wszystkie składniki razem. Polewamy dressingiem oraz doprawiamy solą i pieprzem.
Taka sałatka najlepiej sprawdzi się do obiadu oraz kolacji. Osobiście lubię jeść sałatkę do obiadu lub kolacji ale po zjedzeniu kanapek czy czegoś innego w formie deseru.

Pestki dyni

Częściej pestki dyni dodaje się do zupy lub sałatek, ale można je też jeść pomiędzy posiłkami. Jest to zdrowy zamiennik dla słodyczy lub produktów mącznych, który jest bogaty w witaminy i składniki mineralne. Pestki dyni zawierają też antyoksydanty, które mają działanie antynowotworowe oraz kukurbitacynę o właściwościach przeciwpasożytniczych, przeciwgrzybicznych oraz przeciwbakteryjnych. W okresie jesiennym szczególnie ważne jest jedzenie pestek dyni ponieważ poprawiają one naszą odporność.

Dieta dyniowa

Dietę dyniową najlepiej stosować jesienią czyli w trakcie sezonu dyniowego. Polega ona na wprowadzeniu do codziennego jadłospisu dań z dynią. Może się ona pojawić np. jako dodatek do owsianki, w formie zupy krem, a na kolacje w formie pieczonej dyni.