Małe prace, takie jak powieszenie obrazu lub lampy, montaż łóżka, czy drobne naprawy remontowe wykonujemy raczej samodzielnie. Zatrudnienie firmy budowlanej lub remontowej zostawiamy na większe i bardziej uciążliwe prace. To dobry pomysł, by skorzystać z fachowych usług specjalistów z dziedziny budownictwa i wykańczania wnętrz, niż samodzielnie zabierać się za generalne remonty mieszkań i domów. Gdy już planujemy większe remonty zaczynamy zastanawiać się, czy kilka tygodni urlopu będzie nam wystarczyło na wykonanie wszystkich koniecznych do zrobienia zadań.

Nie oszukujmy się. Lepiej jest skorzystać z przysługującego urlopu i wybrać się na wakacje z rodziną, zatrudnić fachową ekipę remontową i mieć kłopot z głowy. Dlaczego? Bo samodzielny remont najczęściej przekształca się w walkę z ciągłym zmęczeniem, wyrabianie wielu godzin po zwykłej dniówce w pracy i ogromną uciążliwością dla wszystkich domowników. Bardzo często przeciąga się i przeciąga, a końca nie widać.

Firma remontowa jest w stanie wykonać dla nas wszystkie prace, bez konieczności naszej jakiejkolwiek ingerencji. Na czas, w szybkim terminie i bez zbędnego długotrwałego psychicznego obciążenia dla rodziny, małżonka i dzieci. Zdecydowanie lepiej jest zapłacić kwotę należną za remont pokoju czy całego domu i być pewnym, że wykonane prace będą zrobione jakościowo, że wszystko się zaraz nie rozpadnie i że będziemy mieli remonty z głowy na kilka kolejnych lat.

Szczególnie wtedy, gdy pracujemy w innej branży, gdy wykonujemy zupełnie inne zadania, ale i gdy nigdy nie mieliśmy styczności z pracą remontową. Gdy nie mamy wystarczających umiejętności, by wykorzystać właściwie i starannie materiał i dobrze wykonać te remontowe zadania.

Nie opłaca się zatrudniać ekipy do wymiany żarówki, do powieszenia obrazu czy zdjęcia. Opłaca się za to, i to bardzo, wynająć fachowców do większych prac, do których sami nie mamy chęci, kwalifikacji i czasu. Jest to oczywiście obciążenie finansowe, ale takie obciążenie, które pozwoli nam dobrze wykorzystać czas wolny, czas dla rodziny i na dodatkowe zajęcia, czas na pasje i na dzieci, a może i kilka dodatkowych nadgodzin w ulubionej pracy marzeń, którą dopiero co rozpoczęliśmy u nowego szefa.

Czasem wydaje nam się, że do położenia glazury wystarczą dwie zdrowe ręce, że do pomalowania ścian chęci, a do położenia paneli sprzęt. Te rzeczy są tak proste tylko wtedy, gdy patrzymy, jak wykonują je specjaliści, gdy oglądamy filmiki w sieci i czytamy teksty typu: “zrób to sam”.

Nie każdy dysponuje przecież takimi umiejętnościami, nie każdy nadaje się do pracy manualnej, nie każdy z nas jest w stanie utrzymać poziom i pion stawianej budowli. Trzeba do tego praktyki, zdolności i umiejętności. Do tego, by nie musieć uczyć się na własnych błędach kładąc dla siebie kafelki z ciągłą koniecznością dokupowania nowej i nowej partii po wyrzuceniu tych, które dopiero co zniszczyliśmy.

Opłaty za energię elektryczną to jedne z tych kosztów domowych lub firmowych, które nie pozwalają nam spokojnie spać. A to dlatego, że ceny prądu rosną w zastraszającym tempie, przez co systematycznie wzrastają nasze rachunki za prąd. Nie dziwi więc fakt, że wielu z nas poszukuje sprawdzonych metod na oszczędzanie prądu i tym samym zmniejszenie comiesięcznych rachunków. Jak tego dokonać? Oto 10 możliwych sposobów na oszczędzanie prądu.

1. Wyłączaj za sobą światło

Słyszałeś kiedyś, że wyłączanie światła, kiedy opuszczasz pomieszczenie tylko na krótką chwilę, jest nieopłacalne? To już nieaktualne dane. Okazuje się, że samo włączenie światła pobiera tyle samo prądu, co jedna sekunda świecenie żarówki. A zatem wyłączaj za sobą światło za każdym razem, gdy wychodzisz z pokoju.

2. Postaw na żarówki energooszczędne

Jeśli jeszcze nie wymieniłeś zwykłych żarówek na energooszczędne, najwyższa pora to zrobić. Oświetlenie tego typu pozwala zaoszczędzić nawet 80% energii przy 5-krotnym zwiększeniu efektywności świetlnej! Taki zabieg naprawdę obniży Twoje rachunki za prąd.

3. Wykorzystaj listwy zasilające

Listwy zasilające, które pozwalają wyłączyć kilka urządzeń jednocześnie, to doskonały sposób na oszczędzanie energii w domu lub w biurze. Dzięki temu, że kilka urządzeń będzie skupionych wokół siebie, będziemy w stanie wyłączyć je jednym kliknięciem, nie zapominając o żadnym z nich.

4. Gotuj pod pod przykryciem

Duży wpływ na wielkość naszych rachunków za prąd ma również sposób przygotowywania przez nas posiłków. Jeśli to możliwe, gotuj potrawy pod przykryciem – dzięki temu zaoszczędzisz nawet 30% energii! Postaraj się też wyposażyć kuchnię w naczynia dobrze przewodzące ciepło – z dopasowanymi pokrywami i dnem dobrze przylegającym do podłoża.

5. Oszczędzaj energię ze sprzętów AGD

Jeśli chcesz zaoszczędzić na prądzie, unikaj zbędnej pracy maszyn takich, jak pralka czy zmywarka. Przed ich włączeniem zawsze staraj się załadować je do pełna. Podczas meblowania mieszkania staraj się nie ustawiać kuchenki obok lodówki – niższa temperatura otoczenia zmniejszy poziom energii pobieranej przez sprzęt chłodzący. Staraj się też nie dopuszczać do oblodzenia wnętrza lodówki, gdyż wpływa to na zwiększenie poboru mocy urządzenia.

6. Wykorzystaj miernik zużycia energii

Jeśli na poważnie myślisz o zmniejszeniu swoich rachunków za prąd, powinieneś wyposażyć się w miernik kontrolujący zużycie energii. Po podłączeniu tego inteligentnego systemu do wszystkich urządzeń, będziesz mógł na bieżąco monitorować zużycie energii w domu lub biurze. Miernik przypomni też o odłączeniu nieużywanych sprzętów.

7. Wyłączaj nieużywane sprzęty

Aby ograniczyć zużycie energii elektrycznej, musisz pamiętać o wyłączaniu nieużywanego sprzętu z kontaktu. Ogranicz też swoje zaufanie do tzw. trybu czuwania np. w komputerze czy konsoli – to prawdziwy pożeracz energii! Rezygnując z opcji stand-by możesz zaoszczędzić na prądzie nawet do 300zł rocznie.

8. Nie przegrzewaj pomieszczeń

Czy wiesz, że zużycie energii wzrasta, gdy temperatura w pomieszczeniu jest za wysoka? Decydując się na obniżenie temperatury w domu chociażby o jeden stopień, możesz zmniejszyć koszty za prąd nawet o 6%! A zatem nie przegrzewaj mieszkania, lecz dbaj o optymalną temperaturę pomieszczenia.

9. Zamontuj czujniki ruchu

Jeśli masz tendencję do pozostawiania włączonego światła, zainstaluj w domu czujniki ruchu, które będą o tym myśleć za Ciebie. Takie rozwiązanie sprawdzi się doskonale nie tylko w środku, ale też na zewnątrz budynku.

10. Zainstaluj fotowoltaikę

Marzysz o tym, by praktycznie przestać płacić rachunki za prąd? Zastanów się nad zakupem instalacji fotowoltaicznej, która pozwala wytwarzać energię elektryczną z odnawialnych źródeł. To niemała, ale naprawdę opłacalna inwestycja, która z jednej strony pozwala zaoszczędzić na rachunkach, zaś z drugiej wspomagać ochronę środowiska.

Koty uwielbiają podgryzać liście roślin doniczkowych. Dlatego tak ważne jest, aby nasze domowe rośliny doniczkowe były dla nich bezpieczne. Niestety wiele popularnych gatunków, to rośliny mniej lub bardziej trujące, które mogą bardzo zaszkodzić naszemu pupilowi. Po spożyciu nawet niewielkiej części takiej rośliny na przykład liścia u kota mogą pojawić się takie objawy jak wymioty, bóle brzucha, biegunki, zaburzenia pracy serca, zaburzenia neurologiczne, a w niektórych przypadkach nawet śmierć.

Wybierając rośliny doniczkowe do naszego mieszkania, poszukajmy więc takich gatunków, które nie tylko nie zaszkodzą naszemu kotu, ale także wspomogą jego trawienie i dostarczą zwierzęciu cennych witamin i minerałów. Sprawdź, które rośliny doniczkowe są bezpieczne dla kota.

Jakie gatunki roślin wybrać do domu, w którym mieszka kot?

Choć roślin trujących dla zwierząt domowych takich jak kot czy pies jest sporo, to wybór tych, które można bezpiecznie uprawiać w mieszkaniu, również jest całkiem spory. Znajdziemy wśród nich zarówno rośliny ozdobne z liści, jak i kwitnące, niewielkie oraz te dużych rozmiarów. Z pewnością więc znajdziemy wśród nich taką roślinę, która będzie idealnie pasować do metrażu oraz wystroju naszego mieszkania.

Cute cat sitting under green plant branches and relaxing on wooden shelf on white wall backgroud in stylish room. Maine coon with green eyes looking with with funny emotions. Space for text

Łatwe w uprawie i bezpieczne dla kota gatunki roślin doniczkowych to:

1. Juka.

Ten gatunek jest bardzo polecany wszystkim właścicielom kotów. Jest to nie tylko piękna i łatwa w uprawie roślina, która wpływa niezwykle korzystnie na zdrowie i samopoczucie kota. Ma ona dobry wpływ na funkcjonowanie układu moczowego kota i wspomaga oczyszczanie wątroby. Juka zawiera także substancje o działaniu rozkurczowym i przeciwbólowym.

Bez żadnych obaw możemy więc ustawić kilka roślin tego gatunku w mieszkaniu. Nie zabraniajmy kotu raz na jakiś czas podgryzać liści juki.

2. Bambus.

Bambusy są bogate w cenne witaminy i minerały. Nie zawierają substancji toksycznych, które mogłyby zaszkodzić kotu. Ponadto są to rośliny bardzo oryginalne, a ich uprawa jest bardzo łatwa. Nie trzeba się też obawiać, że kot zniszczy bambusy, ponieważ rośliny te mają ogromne zdolności regeneracyjne i cechuje je szybki wzrost.

3. Trzykrotka.

Trzykrotki mają miękkie delikatne liście i nie ma w nich substancji szkodliwych dla kota. Nie musimy się więc obawiać uprawy tego gatunku w domu, w którym żyją koty. Trzykrotki to bardzo wdzięczne rośliny ozdobne z liści. Dostępne są w różnych pięknych odmianach. Nie są to rośliny duże, dlatego sprawdzą się nawet w bardzo małej kawalerce.

4. Nolina.

Nolina jest okazałą rośliną osiągającą do 1 metra wysokości. Jest to gatunek, który wytwarza duże pióropusze cienkich długich trawiasto wyglądających liści. Koty często wykazują bardzo duże zainteresowanie noliną i chętnie podgryzają jej liście. Są one dla zwierząt bezpieczne i nie spowodują problemów z ich zdrowiem. Jej to gatunek bardzo łatwy w uprawie i wyjątkowo dekoracyjny.

5. Fatsja.

Fatsja japońska to świetna roślina do dużych mieszkań. Osiąga ona wysokość do 1,5 metra. Jest ona bardzo odporna i łatwa w uprawie. Liście fatsji są okazałe i dekoracyjne. Koty lubią towarzystwo tych roślin. Zdarza się, że lekko podgryzają liście.

6. Bromelia.

Jest to popularny kwiat doniczkowy o ładnych jasnozielonych długich liściach i pięknych kwiatostanach. Bromelia będzie świetnie wyglądać w niemal każdym wnętrzu. Nadaje się zarówno do małego, jak i dużego mieszkania. Ze względu na swoje długie liście wzbudza dosyć duże zainteresowanie kotów. Nie jest to roślina groźna dla zdrowia zwierząt.

7. Sępolia pośrednia (fiołek afrykański).

Sępolia to niewielka roślina o pięknych miękko owłosionych liściach oraz uroczych kwiatach, które najczęściej występują w kolorach białym, różowym, fioletowym czy niebieskim. Koty z reguły nie wykazują zbyt dużego zainteresowania tymi roślinami. Rzadko się zdarza, że próbują podgryzać liście fiołka afrykańskiego, ale jeśli się to zdarzy, to nie ma powodów do obaw, ponieważ roślina jest bezpieczna dla zwierząt.

Rośliny mogące otruć kota

Wśród popularnych roślin trujące dla kota są między innymi takie gatunki jak: fikusy, oleandry, bluszcze, skrzydłokwiaty, zamiokulkasy, kliwie, krotony, azalie, fiołki alpejskie, chryzantemy czy kliwie. Nie kupujmy tych roślin do mieszkania, jeśli w domu jest kot. Jeśli któraś z nich już znajduje się w naszym domu, gdy przychodzi do niego kot, wówczas umieśćmy roślinę w miejscu niedostępnym dla zwierząt na przykład w wiszącym kwietniku wysoko na ścianie lub zwisającymi z sufitu.

Rośliny niebezpieczne dla kota

Oprócz roślin zawierających substancje toksyczne dla kotów są też takie gatunki, które co prawda nie są trujące, ale ze względu na swoją budowę anatomiczną stanowią zagrożenie dla zdrowia naszego pupila. Są to na przykład rośliny z kolcami lub cierniami, lub takie o bardzo ostrych brzegach liści.

Bezpieczeństwo kota a rośliny domowe

Aby nasz kot był w pełni bezpieczny, powinniśmy też zwrócić szczególną uwagę na to, w jaki sposób pielęgnujemy nasze rośliny domowe. Unikajmy spryskiwania ich chemicznymi preparatami takimi jak środki ochrony roślin (fungicydy, pestycydy, insektycydy) czy nawozy dolistne. Szkodliwe dla zdrowia zwierząt są także cieszące się obecnie dużą popularnością preparaty nabłyszczające liście roślin.

Fotele wiszące ponownie zaczęły cieszyć się zamiłowaniem odbiorców. Nie jest to huśtawka, jednak wygląda nieco podobnie, gdyż podobnie jak ona zwisa on z sufitu lub ze stelaża i można na nim usiąść. Jest on meblem nowoczesnym, stąd też coraz więcej osób wybiera go przy meblowaniu swoich mieszkań czy ogrodów. Nie ma się co dziwić, iż zbiera on coraz więcej swoich zwolenników, gdyż jest on niesamowicie wygodny, a także prezentuje się świetnie, zwłaszcza w nowoczesnych wnętrzach oraz w ogrodach.

Dodatkowo też taki fotel wiszący zapewnia rozrywkę, gdyż można się w nim delikatnie bujać, prawie jak na huśtawce. Coraz częściej jest on wybierany na tarasy, do salonów, a nawet do gabinetów, gdzie wykorzystywany jest jako fotel do pracy przy biurku. Taki wiszący fotel występuje w dwóch formach: ze stelażem lub bez. Ten podział wywołuje często niemały dylemat, gdyż wiele osób zastanawia się, który z nich będzie lepszy.

Fotel wiszący ze stelażem czy bez?

Problem wyboru znika, kiedy myślimy o fotelu do ogrodu lub taras. W tej sytuacji nie mamy sufitu, do którego można by zamocować fotel, dlatego opcja mebla montowanego na suficie niemal w 100% przypadków odpada i pozostaje opcja ze stelażem.

Kiedy jednak wybieramy fotel wiszący do wnętrz, tu już należy się mocno zastanowić. Przede wszystkim, niezależnie od rodzaju podwieszenia mebla, zawsze należy wybierać taki, który będzie miał zapewnioną solidną konstrukcję, gdyż z całą pewnością nie byłoby przyjemnie nagle spaść wraz z siedziskiem na podłogę podczas pracy czy relaksu. Najlepiej kupować taki rodzaj mebli tylko u sprawdzonych sprzedawców z dobrymi i rzetelnymi opiniami.

Stojąc przed dylematem związanym z zawieszeniem fotela, należy najpierw zastanowić się, czy w ogóle w naszym domu, czy mieszkaniu mamy możliwości do zawieszenia mebla w suficie, bo jeśli nie, to sprawa sama się rozwiązuje.

Poza tym warto także pomyśleć, czy w przyszłości chcielibyśmy zmieniać miejsce fotela, czy raczej cały czas byłby on w jednym, stałym miejscu. Jeśli chcielibyśmy przenosić fotel ze względu na przemeblowanie pomieszczenia lub by po prostu tymczasowo uzyskać więcej miejsca, zdecydowanie warto postawić na fotel ze stelażem, natomiast kiedy jesteśmy pewni, iż taki fotel już zawsze będzie stał w jednym miejscu, dobrym rozwiązaniem jest kupno fotela montowanego na suficie.

W przypadku, kiedy decydujemy się na montaż do sufitu, warto dodatkowo zwrócić uwagę na sposób jego montowania, a także czy w zestawie do mebla dołączone jest wszystko, co jest niezbędne do montażu. Równie istotną kwestią jest również samo to, na czym dany fotel będzie wisiał, najczęściej sznur czy łańcuch, który musi być bardzo solidny i wytrzymały.


Oba rozwiązania są dobre i mają swoje zalety i wady. Dobrze jest jednak je dokładnie przeanalizować przed zakupem tego rodzaju mebli, żeby potem swojej decyzji nie żałować. Warto pomyśleć o tym, kiedy będziemy korzystali z danego fotela i w jaki sposób, gdyż ta wiedza zdecydowanie ułatwi nam wybór najbardziej odpowiedniego dla nas modelu.

Aloes zwyczajny to roślina, której liście zawierają bogaty w składniki odżywcze miąższ. Wiele naturalnych kosmetyków zawiera w swoim składzie właśnie aloes. Ma on korzystny wpływ na naszą skórę, włosy i paznokcie. Aloes możemy także spożywać w postaci miąższu z liści lub soku, który możemy kupić w sklepie.

Jakie właściwości ma aloes zwyczajny?

Aloes zawiera w swoim składzie kilkadziesiąt składników aktywnych. Miąższ składa się w 99% z wody, dlatego dobrze sprawdzi się do nawilżania przesuszonej skóry. Aloes możemy stosować na całe ciało, świetnie sprawdza się w leczeniu drobnych ran (przetestowaliśmy na zaczerwienione miejsca po trądziku). Wystarczy uciąć liść, przeciąć go na pół i łyżeczką wydrążyć miąższ. Następnie nakładamy żel na całe ciało bądź w miejsca, które potrzebują szczególnego nawilżenia.

Aloes ma działanie bakteriobójcze, przeciwbólowe, przeciwgrzybicze, przeciwzapalne, oczyszczające i nawilżające. Ze względu na te właściwości aloes świetnie sprawdzi się też jako element wyposażenia domowej apteczni. Miąż liści jest wykorzystywany w leczeniu problemów skórnych różnego pochodzenia, oparzeń i ran. Dobrze sprawdzi się również na swędzenie po ukąszeniach owadów.

Aloes możemy także spożywać. Tutaj mamy do wyboru dwie opcje. Możemy jeść miąższ ze świeżo ściętych liści z własnej uprawy, a także można kupić sok aloesowy. Najlepiej wybrać ten ekologiczny, gdyż wtedy mamy pewność, że w uprawie aloesu nie były stosowane szkodliwe nawozy.

Spożywanie aloesu wpływa pozytywnie na układ pokarmowy, zmniejsza objawy alergii, a także jest pomocny w odchudzaniu.

Do użytku zewnętrznego i do spożycia najlepiej nadają się liście, które mają przynajmniej 3 lata.

Jak widać aloes daje nam wiele korzyści, dlatego warto mieć tą roślinę w swoim domu. Wtedy mamy pewność, że jest to w stu procentach ekologiczna uprawa.

Jak hodować aloes w domu?

Aloes należy do sukulentów, w domowej uprawie najczęściej wybieramy dwie odmiany, a są to aloes zwyczajny i drzewiasty. Pierwszy z nich rozrasta się na boki, tworząc rozetę z dużych i grubych liści. Z kolej w drugim przypadku liście są mniejsze, jednak łodyga szybko rośnie w górę wypuszczając przy tym wiele liści, i młodych sadzonek.

Hodowla aloesu w domu jest stosunkowo prosta. Doniczka powinna być ustawiona w jasnym miejscu, najlepiej od strony południowej. Podłoże powinno być dobrze przepuszczalne. Są to rośliny, które magazynują wodę w korzeniach i liściach. Sukulenty zdecydowanie lepiej znoszą lekkie przesuszenie podłoża niż nadmierne przelanie. Stojąca w doniczce woda prowadzi do gnicia korzeni, co jest zabójcze dla aloesu.

W sklepach znaleźć możemy gotowe podłoże do kaktusów, które dobrze sprawdzi się w przypadku uprawy aloesu. Na dnie doniczki możemy dodatkowo umieścić keramzyt, który ułatwi odpływ wody. Aloes podlewamy średnio raz na dwa tygodnie.

Kiedy zauważymy wystające z doniczki korzenie, to powinniśmy przesadzić roślinę do większej. Aloesy możemy nawozić specjalnymi preparatami do kaktusów. Jeśli jednak chcemy prowadzić ekologiczna hodowlę, to możemy stosować biohumus.

Aloesy możemy w prosty sposób rozmnażać. Rośliny te co jakiś czas wypuszczają sadzonki z korzeni. Kiedy sadzonka osiągnie 10-15 cm, możemy ją przesadzić do osobnej doniczki. W przypadku aloesu drzewiastego sadzonki wyrastają z uschniętych części łodygi. sadzonkę tą delikatnie odrywamy i wsadzamy do szklanki z wodą kiedy wypuści korzenie wsadzamy ją do ziemi. W ten sposób będziemy wykorzystywać kilkuletnie rośliny, a w międzyczasie będziemy hodować nowe.

Remont domu w przypadku bibliofila jest wyzwaniem – trzeba gdzieś pomieścić wszystkie książki, które są już przeczytane i te w kolejce do czytania. Jak zaprojektować półki? Gdzie schować książki, jak to zrobić, by się nie kurzyły? Kilka porad i propozycji, którymi można się zainspirować.

Książki na widoku – biblioteczka naścienna

Ten pomysł jest najprostszy – projektujemy biblioteczkę na wymiar lub kupujemy gotowca. Tak robi większość osób i ma ten pomysł tyle zalet, co i wad. Najważniejszą zaletą jest prostota, a największą wadą – prostota. Przyjęło się, że bibliofile mają dużą wyobraźnię, a półki na książki nie mogą być banalne. Można to osiągnąć, jeśli zdecydujemy się na szafkę na wymiar. Dzięki temu możemy liczyć na niebanalność, ale też na to, że pomieszczą się wszystkie niewymiarowe, kolekcjonerskie pozycje!

Książki na widoku – półki

Półka na książki ma ogromną zaletę – nie ma ograniczonej przestrzeni, a to oznacza, że można na niej ustawić książki o każdym rozmiarze. Niestety w tym przypadku trzeba pomyśleć o bocznych blokadach, by książki się nie przewracały. Oczywiście, można też ustawiać je w poziomie – jedna na drugiej. Niestety przy większej ilości pozycji, tę najniżej umieszczoną ciężko wyciągnąć…

Książki schowane – szuflada

Wydaje się, że szuflada nie jest najlepszym miejscem na trzymanie książek. To nieprawda! Często jest tak, że kupujemy serie lub kolekcje, a książki mają podobne rozmiary. Można je umieścić w szufladach grzbietem do góry i osiągnąć niezwykły efekt porządku. To, co zazwyczaj jest w pionie przenosimy do poziomu. Przeglądanie książek staje się proste, a dodatkowo nic się nie kurzy!

Książki schowane – witrynka

Choć zazwyczaj w witrynkach trzymamy ładne filiżanki i zestawy naczyń, godną przemyślenia opcją jest schowanie do niej książek. Kurzą się znacznie mniej, a wszystko jest pięknie widoczne. Bardzo dobry sposób na zachowanie w domu czystości i porządku w książkach. Niestety witrynki zajmują dużo miejsca i jako mebel do sypialni niekoniecznie dobrze się sprawdzą.

Wiele osób uważa, że drewno w łazience nie sprawdzi się najlepiej, nie tylko pod względem estetycznym, ale przede wszystkim praktycznym. Choć takie myślenie nie jest tak do końca bezpodstawne, to jednak dobrze dobrane i odpowiednio skomponowane drewno może nadać pomieszczeniu jakim jest łazienka nie tylko przytulnego charakteru, ale również doskonale sprawdzać się w codziennym użytkowaniu łazienki.

Drewno w łazience – czy to na pewno dobre rozwiązanie?

Istnieje dość szeroka grupa stosowania elementów drewnianych w łazienkach. Jednak jakby się nad tym głębiej zastanowić, to wiele elementów w statkach, oknach, drzwiach czy fasadach domów również wykonane są z drewna (wysokiej jakości i odpowiednio zaimpregnowanego), a ich narażenie na działanie wilgoci jest zdecydowanie większe niż w przypadku łazienek. Może zatem stosowanie drewna w łazience jest dobrym pomysłem? Oczywiście, że tak, pod warunkiem, że wybrane zostanie odpowiednie do tego celu drewno, a przy tym zostanie właściwie zabezpieczone – dzięki temu drewniane elementy w łazience z powodzeniem będą funkcjonowały przez długie lata.

Wiele osób uważa także, że zastosowanie drewna w łazience jest rozwiązaniem niehigienicznym. To błędna teza poniekąd wynikająca z niewiedzy. W efekcie licznych badan naukowych udowodnione zostało, że na świecie znajduje się wiele gatunków drzew wykazujących mniej lub bardziej silne działanie antybakteryjne. Do łazienki najlepiej będą pasowały takie gatunki jak sosna, jodła czy modrzew. W takim przypadku bakterie nie tylko nie mają warunków do rozwoju na powierzchni drewna, ale również i w jego wnętrzu. Zatem jeśli chodzi o higienę stosowania drewno jest jak najlepszym wyborem do specyficznych pomieszczeń jakimi są łazienki.

Pleśń, nieestetyczna i szkodliwa. Tego także obawia się wiele osób zastanawiających się nad tym, czy warto w wilgotnym pomieszczeniu umieszczać elementy drewniane. Jaka jest prawda? Otóż podobnie jak z bakteriami, tak i w przypadku pleśni istnieje wiele gatunków drzewa, które są wysoce odporne na działanie tego czynnika. Podobnie sytuacja ma się w kuchni, w której z racji gotowania często gości para wodna. W tym przypadku bardzo powszechnie stosowane są drewniane meble, jednak w tym przypadku nikt nie ma obaw co do pojawienia się na ich powierzchni pleśni.

W przypadku stosowania drewna w łazience wiele osób kieruje się przede wszystkim stereotypami, nie kierując się zdaniem specjalistów, popartym szeroką i wiarygodną wiedzą. W tym przypadku wystarczy zastosować odpowiedni gatunek drewna o właściwej charakterystyce, odpowiednio go zaimpregnować, by móc cieszyć się estetycznym wyglądem łazienki, a przy tym nie obawiać się o rozwój bakterii, grzybów czy pleśni.

Drewno w łazience – ważna odpowiednia pielęgnacja

Drewno, czy to w formie posadzki czy mebli może być bez przeszkód stosowane w łazience. Dzięki temu zyska ona znacząco na przytulności oraz ogólnym efekcie wizualnym. Jednak by móc cieszyć się jak najdłużej drewnianymi elementami w łazience bezwzględnie należy je odpowiednio zabezpieczyć oraz właściwe o nie dbać. Jak to zrobić?

Jeśli chodzi o posadzki, to deski nie powinny być olejowane – w tym przypadku lakierowanie będzie zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Warto wykonywać to powoli i bardzo starannie, aby nie było ryzyka, że nawet przez niewielką szczelinę do drewna przeniknie woda.

Lakierowanie drewnianej posadzki w łazience najlepiej wykonywać stosując niezbyt tani, choć niezwykle skuteczny lakier stosowany przy łodziach. Należy pamiętać o tym, że lakierować można jedynie górną powierzchnię i boki, bowiem dla zachowania funkcjonalności drewno musi mieć możliwość oddychania.

Jaki gatunek drewna wybrać do łazienki?

Drewno położone na podłodze czy na ścianach daje niezwykle przyjemne uczucie ciepła, dlatego też to bardzo dobra alternatywa dla klasycznych kafelków dla wszystkich tych, którym zależy na uzyskaniu bardzo przytulnej i ciepłej łazienki. Co ciekawe, na rynku znaleźć można nie tylko liczne drewniane meble do łazienki, ale również coraz częściej spotkać można umywalki czy kabiny prysznicowe wykonane z tego materiału. Poza odpowiednią pielęgnacją ważny jest także dobry wybór drewna do łazienki. W takim przypadku warto zrezygnować z odmian iglastych, które niespecjalnie dobrze będą znosiły dość dużą wilgoć. Niezbyt dobrym wyborem będą także egzotyczne gatunki takie jak merbau czy jatoba, które posiadają mocny czerwony barwnik. Jakie zatem gatunki najlepiej sprawdzą w łazience? W takim przypadku najlepiej stawiać na:

  • klon kanadyjski,
  • buk,
  • daglezje,
  • olchę,
  • czereśnię.
  • orzech włoski,
  • brzozę fińską,
  • brzozę kanadyjską,
  • teczynę,
  • wenge,
  • wiąz.

Każda chciałby tworzyć przyjazny i przytulny dom, do którego cała rodzina chętnie wraca. Niestety utrzymanie takiego stanu wymaga wykonywania wielu czynności, które pochłaniają mnóstwo czasu. Celem każdego domownika powinno więc być zorganizowanie się w taki sposób, aby był czas na pracę zawodową, zadbanie o dom ale też i czas na odpoczynek oraz przyjemności.

Twórz jadłospisy tygodniowe

Tygodniowy jadłospis dla całej rodziny to bardzo dobry sposób na lepszą organizację czasu. Wystarczy zrobić sobie tabelkę z podziałem na dni a w niej pięć wierszy, gdzie każdy będzie przeznaczony na osobny posiłek.

Jadłospis tworzymy oczywiście z uwzględnieniem potraw jakie lubią członkowie rodziny. Jednocześnie warto starać się robić to tak, aby jeden produkt był bazą co najmniej dwóch posiłków. Można przykładowo przygotować większą ilość sosu pomidorowego i jednego dnia podać go z grillowaną piersią a drugiego jako spaghetti bolognese. Podobnie można zrobić z kapustą kiszoną. Jednego dnia wystąpi ona w formie zupy, drugiego jako farsz do krokietów a trzeciego będzie elementem surówki. W ten sposób oszczędzamy czas spędzony w kuchni i ekonomicznie wydajemy pieniądze.

Pamiętajmy, że raz stworzone jadłospisy będziemy mogli powtarzać co kilka tygodni w przyszłości. Część osób jest przeciwna jadłospisom, bo bardzo zależy im na tym, aby danego dnia jeść to, na co mają ochotę. Jest jednak na to prosty sposób: dania zapisane na przykład na wtorek mogą być zjedzone w inny dzień a więc posiłki można przesuwać i zamieniać.

Każdy, kto chociaż raz stworzy tygodniowy jadłospis z pewnością doceni to rozwiązanie. Co prawda na początku tygodnia trzeba poświęcić chwilę na obmyślenie przepisów jednak później jest już znacznie łatwiej. Robimy jedne duże zakupy, nic się nie marnuje a w tygodniu nie musimy już kombinować co tu ugotować.

Zakupy

Zakupy do domu zajmują bardzo dużo czasu ale i tutaj zorganizowana pani domu jest w stanie sobie dobrze poradzić. Przede wszystkim robimy je z listą. Jeśli wybieramy się do konkretnego marketu to listę sporządzamy według kolejności ustawienia półek, żeby po nic się nie wracać.

Gdy akurat jest promocja na produkt o długim czasie przydatności albo na artykuły kosmetyczne i chemiczne to warto z niej skorzystać, nawet jeśli mamy jeszcze trochę oleju czy płynu do prania. Później gdy będziemy potrzebować “na już” danego artykułu niepotrzebnie tracimy czas na szukanie promocji a najczęściej musimy przepłacić.

Zakupy w większych sklepach sieciowych zajmują sporo czasu, dlatego warto się tam wybierać tylko przy większym zaopatrzeniu. Na co dzień jeśli potrzebujemy dokupić coś na świeżo czyli pieczywo albo warzywa robimy to w pobliskim sklepie lub na bazarze.

Bardzo dobrym sposobem jest też robienie zakupów spożywczych przez Internet. Możemy zająć się tym w dowolnym momencie, na przykład wieczorem i jednocześnie będziemy zwolnieni z całej logistyki, która polega na dojechaniu do marketu, znalezieniu miejsca parkingowego, poświęceniu czasu na zakupy, zapakowaniu ich, dowiezieniu, wniesieniu na górę.

Regularne porządki

Porządki to zmora wielu pań domu. Niestety sprzątanie jest czynnością syzyfową, którą trzeba powtarzać co jakiś czas. Wiele kobiet ma na tym polu zaległości, bo nie są systematyczne. Tymczasem wystarczy stworzyć sobie harmonogram sprzątania i każdego dnia poświęcić kilka minut na takie czynności. Harmonogram dobrze jest podzielić na pomieszczenia a same czynności pogrupować na te wykonywane często i sezonowo.

Wszystkiego nie ogarniesz samemu

Każdy z domowników musi zdać sobie sprawę z tego, że jedna osoba nie utrzyma domu w porządku. Do dbania o dom należy włączyć całą rodzinę. Dotyczy to także dzieci, które mogą mieć przydzielone obowiązki adekwatne do swojego wieku. Ponadto jest wiele zadań domowych, które odpłatnie można zlecać na zewnątrz i w ostatecznym rozrachunku jest to opłacalne.

Raz na jakiś czas można zamówić ekipę sprzątającą. Zamiast samodzielnie prać i prasować koszule można je oddawać do pobliskiej pralni. Dobrym sposobem na zyskania czasu dla zapracowanej rodziny jest także korzystanie z gotowych posiłków. Można zamówić zestaw obiadowy albo pizzę na obiad lub zdecydować się na codzienne zamawiane żywienia w postaci cateringu dietetycznego.

Gdy nadchodzi wiosna i wszystko budzi się do życia, dni robią się coraz dłuższe a temperatury wyższe przychodzi również czas na to, co w sezonowej kuchni najpyszniejsze – czyli nowalijki. Młode warzywa, które ukazują się po raz pierwszy w danym roku są bogate w witaminy i substancje odżywcze ale przede wszystkim stanowią bogactwo kolorów, smaków i aromatu.

Nowalijki znajdują szerokie zastosowanie w kuchni i możemy przyrządzić z nich wiele pysznych potraw dla całej rodziny. Do nowalijek zaliczamy warzywa takie jak sałata, pomidory, rzodkiewki, ogórki, marchewkę, szczypiorek czy cebulę dymkę. Należą do nich także młode buraczki wraz z liśćmi i korzeniem czyli tak zwaną botwiną.

Botwinę z powodzeniem wykorzystamy do sałatek, chłodników i barszczu. Jest ona również głównym składnikiem zupy mającej taką samą nazwę. Botwinka to prawdziwa gwiazda wśród nowalijek i możemy ugotować ją sezonowo, właśnie wiosną. To zupa, którą docenią wszyscy miłośnicy zdrowej i smacznej kuchni.

Składniki i przepis

Do przygotowania tej zupy będziemy potrzebować:

  • trzech pęczków młodej botwinki,
  • trzech młodych marchewek,
  • czterech ziemniaczków,
  • litr bulionu warzywnego,
  • czterech ugotowanych na twardo jajek,
  • mały pęczek koperku,
  • dwóch łyżek masła klarowanego,
  • czterech łyżek śmietanki 30%,
  • łyżeczkę mąki pszennej,
  • trzech łyżek soku z cytryny,
  • pół łyżeczki soli,
  • płaską łyżeczkę cukru,
  • ćwierć płaskiej łyżeczki pieprzu.

Botwinkę, marchewkę, ziemniaki i koperek myjemy i płuczemy pod bieżącą wodą. Marchewki i ziemniaki obieramy a także kroimy (marchewki w cienkie plasterki, ziemniaki w kostkę). W garnku rozgrzewamy dwie łyżki masła klarowanego a następnie wrzucamy warzywa i podsmażamy przez dziesięć minut bez pokrywki.

Łodygi i liście botwinki siekamy, buraczki obieramy i kroimy w ćwiartki.

Poszatkowaną botwinkę i buraczki wrzucamy do garnka z gotującymi się warzywami, wlewamy doń litr bulionu. Całość mieszamy. Garnek przykrywamy pokrywką i gotujemy na małej mocy przez dwadzieścia minut.

Po upływie czasu dodajemy poszatkowany koperek, trzy łyżki soku z cytryny i pozostałe przyprawy (pół łyżeczki soli, płaską łyżeczkę cukru, ćwierć płaskiej łyżeczki pieprzu). Zupę mieszamy i zagotowujemy.

Cztery łyżki śmietanki mieszamy wraz z łyżeczką mąki pszennej. Otrzymaną mieszankę wlewamy do zupy najlepiej przez małe sitko.
Zupę podajemy z połówkami jajek ugotowanych na twardo.

Smacznego!

Przebojem noże ceramiczne podbiły polskie kuchnie. Mają wiele zalet. Są lekkie, estetyczne i niesamowicie ostre. Jednak niewłaściwie traktowane mogą szybko stracić swoje doskonałe właściwości, a nawet ulec całkowitemu zniszczeniu. O czym trzeba pamiętać, aby nóż ceramiczny służył długo i bezproblemowo?

Używaj ostrożnie

Nóż ceramiczny jest niezwykle twardy, ale (niestety) dość kruchy. Oczywiście to solidne narzędzie, ale jego niska elastyczność powoduje, że gdy nóż taki nieopatrznie upuścimy na podłogę, dość łatwo może się połamać. Nóż takie nie nadaje się już wówczas do naprawy.

Uważaj na twarde przedmioty i produkty

W większość produktów spożywczych nóż ceramiczny wchodzi jak w masło. Niestety, gdy spróbujemy go użyć do pokrojenia czegoś twardszego, możemy go dość szybko stępić, a w skrajnych przypadkach nawet wyszczerbić. Dlatego nożem ceramicznym nie kroimy produktów zmrożonych, a już na pewno nie kroimy mrożonego mięsa. Możemy zapomnieć też o otwieraniu nim puszek. Szkoda noża.

Odpowiednia deska do krojenia

Modne i eleganckie deski szklane niestety w przypadku noża ceramicznego muszą pójść w odstawkę. Polecane są zwykłe drewniane deski, ewentualnie deski plastikowe. Na nich nóż będzie się tępił bardzo powoli i posłuży długo.

Myj ręcnzie

Choć zmywarka to bardzo wygodne rozwiązanie, to nie jest to najlepszy wybór, aby wymyć nóż ceramiczny. Wysoka temperatura, długie przebywanie w wodzie i detergenty nie wpływają dobrze na żywotność noża. Również z uwagi na jego stosunkowo dużą kruchość lepiej darować sobie zmywarkę. Nóż ceramiczny czyścimy miękką ścierką lub gąbką, nigdy druciakiem. Nóż czyścimy też zaraz po użyciu. Przechowywanie brudnego noża również mu nie służy. Na szczęście noże ceramiczne należą do niezwykle łatwych w czyszczeniu.

Kontroluj ostrość

Noże ceramiczne wprost słyną ze swej ostrości. Jak każdy nóż z czasem jednak się tępią. Przy prawidłowym użytkowaniu jest to proces bardzo powolny, ale nieunikniony. Pilnujmy, by nie doprowadzić do całkowitego stępienia ostrza. Gdy zauważamy pierwsze oznaki tępienia, lepiej od razu naostrzyć taki nóż. Niestety, zwykła ostrzałka do noży tu nie wystarczy. Noże ceramiczne ostrzymy wyłącznie kamieniami diamentowymi.


Choć dbanie o nóż ceramiczny może wydawać się trudne, dość szybko wyrabiamy sobie właściwe nawyki. Odpowiednio traktowany nóż ceramiczny odwdzięcza się trwałością i niezwykłą ostrością.